Gorole vs Hanysy

Kategorie: Lifestyle Silesia24
Utworzone: czwartek, 5 grudnia 2013
fot. Dawid Kwiecień
"I Co Się Hanysie Paczysz" - Graffiti w sosnowieckim przejściu podziemnym

 

Przedostanie się z centrum Sosnowca do śródmieścia Katowic to kwestia pokonania 10 km. W sprzyjających warunkach kierowcy zajmie to kwadrans. Odległość jest tak mała, że osobom z innych rejonów Polski Katowice i Sosnowiec wydają się jednym tworem. Nic bardziej mylnego. Mieszkańcy obu miast różnią się od siebie znacznie bardziej, niż mogłoby się to wydawać.. Niepozorna rzeka Brynica stanowi granicę między Śląskiem i Zagłębiem - dwoma regionami o odmiennej historii oraz kulturze, co przez lata było powodem wielu animozji.

  • Hanys - rdzenny mieszkaniec Górnego Śląska. Pochodzi od imienia Hans i ma wskazywać
    na niemieckie pochodzenie Ślązaków. Na początku miało mieć znaczenie pejoratywne,
    ale z czasem zmieniło się jego nacechowanie. Dziś Ślązacy używają go z dumą.

  • Gorol - osoba nie mieszkająca na Górnym Śląsku. Odnosi się nie tylko do osób
    żyjących w Zagłębiu Dąbrowskim, ale również pozostałych Polaków. Wcześniej
    terminem "gorol" określano Ślązaków cieszyńskich.

Poszukiwania źródeł różnic pomiędzy Zagłębiakami i Hanysami powinno się rozpocząć w Sosnowcu u zbiegu Białej i Czarnej Przemszy, gdzie znajduje się Trójkąt Trzech Cesarzy. W tym właśnie miejscu stykały się granice zaboru austriackiego, pruskiego i rosyjskiego. Śląsk należał do Prus, podczas gdy władzę nad Zagłębiem Dąbrowskim sprawowała Rosja. Ten podział miał duży wpływ na zróżnicowanie ludności. Najlepszym tego dowodem jest język. Ślązacy godają, a większość używanych przez nich słów jest niezrozumiała dla Gorola. W mowie mieszkańców Zagłębia można natomiast usłyszeć elementy obecnie nieużywanej gwary zagłębiowskiej. Różnice między Hanysami i Gorolami dotyczą również innych sfer, jak na przykład kuchnia czy tradycje. Z przeszłości wywodzi się także żart na temat paszportów potrzebnych do podróżowania pomiędzy Śląskiem, a Zagłębiem Dąbrowskim.

Trójkąt Trzech Cesarzy
Trójkąt Trzech Cesarzy, fot. wikipedia

Na śląsko-zagłębiowską niechęć miało również wpływ wydarzenie z bliższych nam czasów. Powodem jest reforma administracyjna z 1999 roku. Dzięki niej wiele zagłębiowskich miast i miejscowości zaczęło być częścią jednego województwa o nazwie "śląskie". To sprawia, że sosnowiczanie czy mieszkańcy Będzina w rozmowach z ludźmi z innych regionów Polski często mogą usłyszeć "A u Was na Śląsku...". Oczywiście nie są z tego powodu zadowoleni.

Na co dzień mało kto myśli o różnicach dzielących oba regiony. Część Goroli pracuje na Śląsku, a i zdarzają się Hanysi, którzy zatrudnienie znaleźli w Sosnowcu czy Dąbrowie Górniczej. Wieczorami bawimy się na Mariackiej w Katowicach lub odwiedzamy imprezy plenerowe w innych miastach. Ponadto każdy z nas pamięta wielkie koncerty organizowane w Spodku lub na Stadionie Śląskim. Jeśli zaś wybieramy się w podróż samolotem, to korzystamy z lotniska Katowice Airport, które znajduje się w Pyrzowicach - miejscowości leżącej na terenie Zagłębia Dąbrowskiego.

- Szczerze mówiąc nigdy na poważnie nie odczułem tych animozji. W czasach liceum imprezowałem w Katowicach, Chorzowie, Gliwicach czy Zabrzu wyłącznie ze Ślązakami i nigdy nie spotkałem się z jakimikolwiek negatywnymi postawami. Podobnie na studiach, gdzie Ślązaków i Zagłębiaków było sporo. Pracując od dłuższego czasu w różnych dzielnicach Katowic, spotykając wielu różnych ludzi, a w samej pracy przebywając ze Ślązakami z różnych miast, nie odczułem bym był jak ktoś im obcy. Osobiście uważam Ślązaków za wyjątkowo uprzejmych, otwartych i ciepłych ludzi, z którymi warto trzymać kontakty. Wszelkie antagonizmy funkcjonują dziś jako żarty i anegdoty wśród ludzi otwartych oraz jako powód do ataku dla patologii i kiboli - mówi Paweł, sosnowiczanin pracujący w Katowicach.

Nie tylko Zagłębiacy zapominają o różnicach między nimi, a mieszkańcami Śląska. Podobne zdanie na temat konfliktu śląsko-zagłębiowskiego mają również mieszkańcy drugiej strony Brynicy, czego najlepszym dowodem są opinie katowiczan.

- Wydaje mi się, że animozje śląsko-zagłębiowskie są teraz bardziej tematem do żartu, niż kwestią sprawiającą poważny problem. Oczywiście istnieją osoby, które swoje pochodzenie traktują bardzo poważnie i nie są w stanie nabrać do tego dystansu. Ja jednak nigdy nie spotkałam się z żadną agresją wobec mojej osoby, a wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że z problemem tym częściej możemy się spotkać na stadionach niż na co dzień, idąc do kawiarni czy kina - twierdzi Marta z Katowic.

Trudno więc mówić o śląsko-zagłębiowskiej wojnie. Oczywiście fani klubów piłkarskich nie darzą się miłością, ale pozostali mieszkańcy województwa nie mają problemu z utrzymywaniem ze sobą kontaktów. Czasem zdarzy się, że Ślązak zapyta Zagłębiaka o paszport, ale jest to tylko niegroźnym żartem.

Gorące tematy

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Siódma edycja festiwalu SnowFest - najgorętszego wydarzenia w samym środku zimy - odbędzie się 28 i 29 lutego w Szczyrku. Po raz kolejny na terenie amfiteatru pojawi się liczna grupa więcej

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

Jak polskie miasto stało się rozpoznawalne na całym świecie, jak wciągnąć w marketing miejsc influencerów, jak wykorzystać storytelling w samorządach, jakie akcje społeczne prowadzić, aby więcej

Nowa muzyka

Nowa muzyka

Na mapie polskich festiwali można spokojnie doliczyć się co najmniej kilkudziesięciu pozycji. Niektóre są małe, kameralne, zaszyte w podziemiach fortu lub leśnej głuszy. Inne wręcz więcej

PR W SAMORZĄDZIE JUŻ WE WRZEŚNIU

PR W SAMORZĄDZIE JUŻ WE WRZEŚNIU

Samorządowa gra o tron - rusza konkurs Kryształy PR-u Zmagania serialowych bohaterów o miejsce na tronie dobiegły końca. Ich role przejął jednak ktoś inny, a rozgrywka toczy się więcej

AIR SHOW W 100 LECIE POWSTAŃ ŚLĄSKICH

AIR SHOW W 100 LECIE POWSTAŃ ŚLĄSKICH

Widowiskowe podniebne akrobacje, rekonstrukcje walk i historyczne dioramy – już 15 czerwca na katowicki Muchowiec powróci FAJERA! W tym roku wydarzenie zostało włączone w oficjalne obchody więcej