Ktoś nie śpi, by spać mógł ktoś

Kategorie: Rozrywka Silesia24
Utworzone: wtorek, 28 października 2014 Autor: Daniel Dmitriew

Było to już jakiś czas temu. W miejscowości Kozieróżki mieszkał mały Wojtek, który chciał zostać strażakiem. Wojtek chcąc spełnić swoje marzenie udał się do komendanta straży pożarnej. Niestety zbyt młody wiek przekreślił jego kandydaturę i proces rekrutacji zakończył się niepowodzeniem. Ale jak to w opowiastkach bywa, przewrotny los wszystko odmienił. Na stronach swojego opowiadania Czesław Janczarski spełnia marzenia tysięcy dzieci, które tak jak Wojtek chciały zostać strażakami. Lektura obowiązkowa dla każdego małego marzyciela. Część dzieci chciała być policjantami, pielęgniarkami albo nauczycielami. Inną grupę stanowili przyszli odważni strażacy.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

Nie wiemy, czy Wojtek dosłużył się emerytury. Nie wiemy, czy odniósł rany podczas gaszenia pożarów. Nie wiemy nawet, ile kotów ściągnął z drzew i kogo ratował od szerszeni. Wiemy natomiast, że praca strażaka to ciężka i niebezpieczna robota i nie każdy się do niej nadaje. W tym właśnie momencie bajkowe Kozieróżki zmieniają się w miejscowość Koszęcin. Mała urocza wioska, słynąca z Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk - wizytówki śląskiego folkloru, znanego na całym świecie.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

Niedaleko kościoła znajduje się żółty budynek, a na nim trzy litery: O, S i P. Skrót ten zna każdy. Ochotnicza Straż Pożarna - organizacja społeczna, zrzeszająca tysiące ludzi o wspólnej pasji, celach i marzeniach. Na co dzień ratująca, pomagająca i - jak każda organizacja - borykająca się ze swoimi problemami. Tworzona przez ludzi, dla ludzi. Bez przymusu, konkretnych godzin pracy. Całą dobę na posterunku w swoich domach, miejscach pracy. Na co dzień urzędnicy, sprzedawcy, kierowcy, sąsiedzi lub przyjaciele. Ludzie, którzy jak superbohaterowie przybiegają do remizy, gdy słyszą syrenę alarmową i wtedy właśnie jak komiksowy Clark Kent przebierają się w "Nomex" i jadą na akcję. A po powrocie znów wracają do swoich zajęć, zrzucając strój chwilowych supermanów.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

Środa, godzina 18:00. W remizie głośno. Słychać śmiech Agaty i Dawida, a z drugiej strony Kamil zadaje kolejne pytanie druhowi Marcelowi, nad wszystkim czuwa druhna Kasia. Cała ta gromadka licząca około 15 dzieciaków, to Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza - zaplecze przyszłych członków OSP. Wyjazd na prawdziwą akcję dla każdego jest tu marzeniem. A marzenia się spełniają - trzeba im "tylko" trochę pomóc. W tym "tylko" zawierają się lata szkoleń, nauki, poznawania sprzętu i siebie nawzajem. Poprzedzone jest to setkami godzin zwijania kilometrów węży, przez które leją się hektolitry wody. Determinacja tych młodych ludzi jest godna podziwu. Wychodząc z remizy już rozmawiają, co będą robili za tydzień, a tydzień do następnej zbiórki to dla nich bardzo, bardzo dużo czasu.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

Młodzież dziś dorasta odrobinę szybciej niż kiedyś. Podpatrują starszych, widzą ich medale i odznaczenia, wzorują się. Widzę, z jakim przejęciem jeden z młodych adeptów pożarnictwa przysłuchuje się mojej rozmowie z doświadczonym strażakiem.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

- A ten za co Pan otrzymał? - zapytałem.

- Ten medal to za trąbę - odpowiada strażak, lat około 45.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

W tym rejonie wszyscy wiedzą, co to oznacza. Klęska żywiołowa raczej rzadko spotykana w naszym klimacie w postaci trąby powietrznej w 2008 roku przeszła przez kilka okolicznych miejscowości. Zerwane dachy, zalane ulice, zerwane linie i powalone drzewa, które wichura łamała jak zapałki wymiatając część z nich z korzeniami z powierzchni okolicznych lasów. Żadne słowa nie opiszą ogromu zniszczeń. Do dziś przypomina o tym gigantyczna luka w lesie, która jest trwałym zapisem drogi żywiołu. Wtedy każdy był na posterunku. Pompowali, wycinali, ratowali.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

 "Strażakiem się jest, a nie bywa" tak głosi napis na bluzie Kamila. W tej maksymie zawiera się wszystko. Dla strażaków-ochotników ich zajęcie, to również styl życia. Styl życia podporządkowany chęci pomagania innym oraz sprawdzeniu swoich umiejętności w kryzysowych momentach. Umiejętności nabyte podczas szkoleń i zawodów kształtują ich charaktery. A tak zwykle po ludzku, człowiek czuje się bezpieczniejszy wiedząc, że gdzieś tam w małej miejscowości są instruktorzy, którzy szkolą przyszłych strażaków-ochotników, gotowych pomagać i ratować - jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.

Ochotnicza Straż Pożarna - fotoreportaż Daniela Dmitriewa

Tekst i fotografie: Daniel Dmitriew

www.danieldmitriew.com

Gorące tematy

Czytanie to nie kara, to przyjemność – Nicholas Sparks

Czytanie to nie kara, to przyjemność – Nicholas Sparks

100 milionów sprzedanych egzemplarzy dwudziestu tytułów na całym świecie. Ponad połowa powieści zekranizowanych. Czy te liczby mówią o sukcesie Nicholasa Sparksa? Dla niego więcej

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

Tyraspol zwany „miastem widmem” to stolica jednego z najbardziej tajemniczych „państw” w Europie. Samo określenie „państwo” jest pewnym nadużyciem, ponieważ żaden kraj na świecie więcej

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

Zaufany doradca Donalda Trumpa Jonny Daniels, Maciej Orłoś i kilkunastu czołowych ekspertów od wizerunku, PR-u i marketingu w Polsce. I temat przewodni: Marketing polityczny a polityka wyborów. więcej

OFF-EM O OFF-IE

OFF-EM O OFF-IE

Ten festiwal nie ma się podobać. Ma intrygować, zadawać pytania, pobudzać do dyskusji i pokazywać wszystko to, co stanowi alternatywę dla utartych ścieżek muzycznych, myślowych, mentalnych. więcej

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

Rozmowa z Rafałem Olbińskim, polskim malarzem, grafikiem, twórcą ilustracji i plakatów znanych na całym świecie. więcej