Świątecznie warzymy z Remigiuszem Rączką

Kategorie: Lifestyle Silesia24
Utworzone: poniedziałek, 22 grudnia 2014 Autor: Rafał Barteczko, fot. www.remigiuszraczka.pl

Od wielu już lat kultywuje śląską tradycję kulinarną i śląską gwarę. Dzięki niemu wróciła moda na kuchnię z naszego regionu i gotowanie po śląsku. Co więcej, wielu twierdzi, że przyczynił się do zmartwychwstania śląskiej kuchni. W swoich programach uczy hanysów i goroli jak dobrze warzyć. O wigilijnych tradycjach kulinarnych, kuchni nie tylko śląskiej i planach na przyszłość opowiedział nam Remigiusz Rączka - najpopularniejszy ambasador śląskiego gotowania.

 

Zbliżają się święta, czas poza wymiarem du­chowym, mocno związany z jedzeniem. Jak wyglądają przygotowania do świąt Remigiu­sza Rączki? Co powinno znaleźć się na śląskim, wigilijnym stole? Czy w ogóle istnieje takie po­jęcie jak regionalne świąteczne potrawy?

Przygotowania na razie leżą w gruzach. Jestem mocno zapracowany, ale około 20 grudnia za­mierzam się za nie zabrać. Na pewno w tym ty­godniu będziemy wypiekać ciasteczka, a później zaczniemy w rodzinnym gronie przygotowy­wać zielonego śledzia w zalewie octowej, różne ryby, będziemy warzyć zupę grochową. Wigilia w moim domu nie obejdzie się bez dobrej mocz­ki i makówek. Postaram się upiec kołocz z serem i powidłami, zrobić pyszny kompot z suszu. Tak w skrócie wygląda mój świąteczny stół. Kuchnia prosta, tradycyjna, ale smaczna.

Wywiad z Remigiuszem RączkąŚląska kuchnia od zawsze kojarzy się z tłustymi i ciężkostrawnymi daniami. Rok temu trwała akcja "Odchudzamy Śląsk". Czy w Pana mnie­maniu przyniosła ona zakładany efekt. Czy na Śląsku można gotować dietetycznie a zgodnie z tradycją?

Pytanie czy ciągłe jedzenie chudych rzeczy jest na pewno takie zdrowe. Uważam, że przez składniki mające zastąpić naturalny tłuszcz czy cukier te produkty nie są do końca dla nas do­bre. Dlatego użycie śmietany czy naturalnego masła jest dla mnie raczej promocją zdrowego odżywiania, a nie na odwrót.

Jeśli chodzi zaś o charakter śląskiej kuchni, to jest to związane z naszą kulturą i życiem codzien­nym. Gdy człowiek ciężko pracuje, to musi treści­wie zjeść. Tylko wtedy organizm może normal­nie funkcjonować. Nie uważam więc, by nasza kuchnia miała być strasznie tucząca. To wszystko zależy od tego jaki kto prowadzi tryb życia i jak funkcjonuje. Na obronę mogę jeszcze powie­dzieć, że jest to najsmaczniejsza i najbardziej rozpoznawalna kuchnia regionalna w Polsce.

Ostatnio gotował Pan w Dąbrowie Górniczej. Kuchnia zagłębiowska w porównaniu do ślą­skiej jest mniej znana. Gdzie Pan widzi różnice w przygotowywaniu potraw w tych dwóch re­gionach? Jakie są zagłębiowskie dania godne polecenia?

Nie jestem specjalistą od kuchni zagłębiow­skiej, więc ciężko mi wypowiadać się na ten te­mat. Powiem tylko, że porębskie prażonki, jeżeli możemy Porębę zaliczyć jeszcze do Zagłębia, są znane na całą Polskę, ale przede wszystkim na Śląsk. Są bardzo popularne. Mnie osobiście bar­dzo smakuje zalewajka zagłębiowska. Ludziom smakują też pstrągi czy też karpie pochodzące właśnie z tamtych okolic. Na pewno w kuchni nie doszukiwałbym się śląsko-zagłębiowskich antagonizmów. (śmiech)

Wywiad z Remigiuszem RączkąOd lat łączy Pan gotowanie ze światem me­diów - autorski program w telewizji, audycje w radiu. Do tego dochodzi biznes związany z prowadzeniem restauracji. Skąd Pan czerpie energię? Jak wygląda Pana normalny dzień?

Mój dzień zaczyna się o 5:00 rano, czasami o 6:00, a kończy się bardzo późno. Skąd biorę energię? Czasami też potrzebuję odpoczynku, ale wydaje mi się, że jeśli człowiek robi coś, co sprawia mu przyjemność i o czym marzył, to wtedy go to nie męczy. W momencie kiedy robimy coś na siłę, to czujemy się wyczerpani fizycznie i psychicznie. Dlatego staram się robić to co lubię. Póki co mi się to udaje i daje mi to taki "power", który jest kołem napędowym wszystkich działań.

Jakie ma Pan zawodowe plany na nadchodzą­cy rok? Czego można Panu życzyć?

Przede wszystkim zdrowia. Żeby podejmować się tylu różnych zajęć, trzeba być przede wszyst­kim zdrowym. Natomiast plany zawodowe na przyszły rok, to na pewno wydanie książki, któ­ra właśnie się tworzy i pojawi się w okolicach wiosny. To książka kucharska o tytule "Rączka gotuje" z małym dopiskiem "Nie tylko dania ślą­skie". To około 160 pozycji z przepisami. Myślę, że będzie bardzo, bardzo smaczna.

Inne plany? To czas pokaże. Na pewno chcę da­lej rozwijać swoją działalność gospodarczą.

Gorące tematy

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Siódma edycja festiwalu SnowFest - najgorętszego wydarzenia w samym środku zimy - odbędzie się 28 i 29 lutego w Szczyrku. Po raz kolejny na terenie amfiteatru pojawi się liczna grupa więcej

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

Jak polskie miasto stało się rozpoznawalne na całym świecie, jak wciągnąć w marketing miejsc influencerów, jak wykorzystać storytelling w samorządach, jakie akcje społeczne prowadzić, aby więcej

Nowa muzyka

Nowa muzyka

Na mapie polskich festiwali można spokojnie doliczyć się co najmniej kilkudziesięciu pozycji. Niektóre są małe, kameralne, zaszyte w podziemiach fortu lub leśnej głuszy. Inne wręcz więcej

PR W SAMORZĄDZIE JUŻ WE WRZEŚNIU

PR W SAMORZĄDZIE JUŻ WE WRZEŚNIU

Samorządowa gra o tron - rusza konkurs Kryształy PR-u Zmagania serialowych bohaterów o miejsce na tronie dobiegły końca. Ich role przejął jednak ktoś inny, a rozgrywka toczy się więcej

AIR SHOW W 100 LECIE POWSTAŃ ŚLĄSKICH

AIR SHOW W 100 LECIE POWSTAŃ ŚLĄSKICH

Widowiskowe podniebne akrobacje, rekonstrukcje walk i historyczne dioramy – już 15 czerwca na katowicki Muchowiec powróci FAJERA! W tym roku wydarzenie zostało włączone w oficjalne obchody więcej