Jak Ślązacy i Zagłębiacy spędzają święta?

Kategorie: Lifestyle Silesia24
Utworzone: wtorek, 23 grudnia 2014 Autor: Rafał Barteczko
fot. freeimages.com

 

Święta Bożego Narodzenia w naszym województwie obowiązkowo muszą się odbywać w domu. Potwierdzają to wszystkie badania, w tym te zeszłoroczne sporządzone przez Ruch Autonomii Śląska. Aż 98% ankietowych deklaruje, że spędza Wigilię w domu z rodziną. Na górnym Śląsku prawie wszyscy łamią się opłatkiem i spędzają czas przy stole, zajadając się makówkami. Na wigilijnym stole nie lubimy udziwnień, a świąteczna kuchnia jaką serwuje w swoich restauracjach Magda Gessler raczej nie znalazłaby miejsca na śląskim stole. O świątecznych zwyczajach i kulinarnych tradycjach lub ich braku opowiadają czytelnicy Panoramy.

Magdalena Michulec
Święta to czas, który spędzam z rodziną i przy­jaciółmi. Czas spotkań i pysznych potraw, które smakują wyjątkowo tylko raz w roku. Wigilię za­wsze spędzam z najbliższą rodziną, a o północy idę na Pasterkę. Wszystkiemu towarzyszy wyjąt­kowa atmosfera. Wśród potraw wigilijnych nie może zabraknąć barszczu czerwonego z uszka­mi, kapusty z grochem, karpia oraz makówek na deser. W pierwszy dzień świąt wspólnie jemy uroczysty obiad, a popołudniu idziemy kolędo­wać. Drugi dzień świąt to czas kiedy spotykam się z przyjaciółmi i odpoczywam. Czas świąt Bożego Narodzenia to dla mnie jeden z ulubio­nych okresów w roku.

Milena Skupień
Mój przepis na udane święta nie jest wyjątkowy czy oryginalny. Spędzam je z rodziną. Pod tym względem jestem szczęściarą, bo moja rodzina jest dość liczna. I w efekcie do Wigilii siadamy czasem nawet i w 15-16 osób. Przygotowuje-my tradycyjne dania, łamiemy się opłatkiem, śpiewamy kolędy. Dla mnie święta to czas, w którym uświadamiam sobie, jak ważne jest to, że mogę spędzić je z bliskimi. Nawet gdy przed świętami jest trochę nerwowo - kłótnie o sprzątanie, gotowanie i ogólnorodzinny po¬dział obowiązków - to wspólnie spędzony czas, kolędowanie czy po prostu rozmowy sprawiają, że nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej...

Katarzyna Janusz
Dla mnie najpiękniejszy w świętach jest czas spędzony na ich przygotowanie. Centralnym miejscem w domu staje się wtedy kuchnia, w której z mamą spędzamy długie godziny na gotowaniu i rozmowach. W radiu grają świą¬teczne piosenki, co chwilę zjawiają się także pozostali domownicy, aby kosztować potraw. Do momentu aż zasiądziemy do Wigilii panuje niesamowity rozgardiasz, ale to właśnie on naj¬silniej kojarzy się nam ze świętami i nadaje im naszego rodzinnego charakteru.

 

 

 

Katarzyna Kowalska
Odkąd pamiętam święta u mnie w domu były momentem wyciszenia, uśmiechu i serdeczności. Zwykle jeździliśmy z rodzicami i bratem do dziadków i tam odbywała się uroczysta, wigilijna kolacja. Dzielenie się opłatkiem, składanie życzeń, genialna kapusta z grochem, no i karp. Zupa grzybowa zawsze jest z łazankami i wieloma suszonymi grzybami, nierzadko z własnych
zbiorów. Na stole musi pojawić się również kompot ze śliwek, którego aromat zawsze przypomina mi święta. Gdy wracaliśmy od dziadków, spędzaliśmy wspólnie czas przy ciepłym kominku w blasku roziskrzonej kolorami choinki. Do tego grzaniec i rozpakowywanie prezentów. Chcę kontynuować tę rodzinną tradycję i właśnie tak obchodzić święta w swoim domu.

Marlena Fiołek
Wigilię i pierwszy dzień świąt spędzam w ro¬dzinnym, domowym gronie. 26 grudnia to czas odwiedzin i spotkań z nieco dalszą rodziną. Wymieniamy się symbolicznymi prezentami i delektujemy świątecznymi smakołykami. Jeśli chodzi o wigilijny stół, to oczywiście królują na nim ryby pod wieloma postaciami. Prócz obowiązkowego karpia, co roku staramy się przyrządzać inną rybę. W tym roku padło na jesiotra. Być może pojawi się także pstrąg z piekarnika. Raz w roku, właśnie w Wigilię, jemy zupę rybną z przysmażonymi na maśle grzankami z ba¬gietki. Drugie danie prócz ryby składa się z ziemniaków i zasmażanej kapusty z grzy¬bami. Po takich porcjach wszyscy domowni¬cy już są najedzeni, lecz panuje obowiązek skosztowania moczki i makówek czy rybnej sałatki. Dla zdrowego trawienia oczywiście podajemy także czerwone wino. Ubolewam jedynie, że w moim domu nie ma pierogo¬wej tradycji. Być może w tym roku uda mi się ją przemycić. Po świątecznej, wigilijnej kola¬cji następuje dzielenie się opłatkiem, wstęp¬ne kolędowanie i rozdawanie prezentów. O 22.00 wybieramy się do kościoła na uro¬czystą Pasterkę. Po kościelnych obrządkach w gronie znajomych udajemy się jeszcze na świętowanie narodzin Jezusa.

Gorące tematy

Sezon festiwali otwarty!

Sezon festiwali otwarty!

Wszystko wskazuje na to, że otwarcie tegorocznego sezonu polskich festiwali będzie naprawdę mocne! Jeżeli jeszcze nie macie planów na weekend...to już chyba po problemie. Fani muzyki więcej

Snowfest - znamy już pełen line up!

Snowfest - znamy już pełen line up!

Już niedługo SnowFest Festival powered by Tauron po raz 7. udowodni, że impreza do rana pod gołym niebem to nie tylko domena ciepłych, letnich miesięcy. Najgorętsze wydarzenie trwającego więcej

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Siódma edycja festiwalu SnowFest - najgorętszego wydarzenia w samym środku zimy - odbędzie się 28 i 29 lutego w Szczyrku. Po raz kolejny na terenie amfiteatru pojawi się liczna grupa więcej

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

Jak polskie miasto stało się rozpoznawalne na całym świecie, jak wciągnąć w marketing miejsc influencerów, jak wykorzystać storytelling w samorządach, jakie akcje społeczne prowadzić, aby więcej

Nowa muzyka

Nowa muzyka

Na mapie polskich festiwali można spokojnie doliczyć się co najmniej kilkudziesięciu pozycji. Niektóre są małe, kameralne, zaszyte w podziemiach fortu lub leśnej głuszy. Inne wręcz więcej