Wyjazd za chlebem i tęsknota za chlebem

Kategorie: Biznes Silesia24
Utworzone: czwartek, 25 czerwca 2015 Autor: Dawid Kwiecień

 

Dziś życie emigranta wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Telefony komórkowe i wszechobecny Internet są doskonałym narzędziem do walki z tęsknotą za rodziną i bliskimi. Dzięki coraz tańszej ofercie transportowej i wielu promocjom można też częściej odwiedzać rodzinne strony. Emigranci tęsknią jednak nie tylko za rodziną. Okazuje się, że Polonii brakuje również naszego… chleba.

Dla jednych chleb ma znaczenie symboliczne. Kojarzy się z rodzinnym domem i wspólnymi śniadaniami. Tęsknota innych ma zupełnie inne, dość proste podłoże. Po prostu zagraniczne pieczywo im nie smakuje. Mimo rożnych powodow, potrzeby obu grup są identyczne, a jak to w życiu bywa, gdy jest na coś popyt, od razu pojawia się podaż. Dlatego w Wielkiej Brytanii oraz innych krajach, gdzie występuje liczna Polonia, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać polskie piekarnie.

- Tutejsze pieczywo jest po prostu niedobre. To smak kompletnie inny od tego, do którego przyzwyczaiłem się przez lata mieszkania w Polsce. Dlatego chętnie korzystam z polskich piekarni. Z jednej strony to tylko chleb i nieco inny smak, z drugiej pozwala poczuć się jak w domu, mimo że od niego dzieli mnie wiele kilometrów - przyznaje Paweł.

Na chlebie potrzeby imigrantów z Polski się jednak nie kończą. Oprócz pieczywa zależy im również na innych produktach, które mogli znaleźć w rodzimych sklepach. Począwszy od konserw i wędlin, przez słodycze, herbaty, chipsy, a na alkoholach kończąc. Te wszystkie produkty mogą znaleźć w sklepach, które wyglądają jak żywcem przeniesione z Polski.

- Co prawda mieszkałem dość daleko od typowych polskich sklepów, dlatego zakupy częściej robiłem w pobliskim markecie, gdzie i tak był ogrom produktów z naszego kraju. Miałem jednak wielu znajomych, którzy korzystali z tych typowo polskich sklepów. Zaobserwowałem też grupy na Facebooku, gdzie ludzie umieszczają ogłoszenia na temat sprzedaży polskich produktów - opowiada Bartek, który przez poł roku mieszkał w Manchesterze. - Ja osobiście nie mam nic przeciwko brytyjskiej kuchni, ale na dłuższą metę można się znudzić nią i wszechobecnymi frytkami - dodaje Bartek.

Wielu z nas wyjeżdża wyłącznie z przyczyn ekonomicznych. Za granicą mogą liczyć na dużo większe pieniądze, nawet jeśli nie mają odpowiedniego wykształcenia. Są też tacy, którym życie w Polsce kompletnie nie odpowiada - przez zarobki, jakość życia, urzędnicze wymogi. Obie grupy łączy jednak tęsknota - nie tylko za rodziną, ale też takimi podstawowymi rzeczami, jak rodzaj żywności.

Gorące tematy

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Siódma edycja festiwalu SnowFest - najgorętszego wydarzenia w samym środku zimy - odbędzie się 28 i 29 lutego w Szczyrku. Po raz kolejny na terenie amfiteatru pojawi się liczna grupa więcej

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

Jak polskie miasto stało się rozpoznawalne na całym świecie, jak wciągnąć w marketing miejsc influencerów, jak wykorzystać storytelling w samorządach, jakie akcje społeczne prowadzić, aby więcej

Nowa muzyka

Nowa muzyka

Na mapie polskich festiwali można spokojnie doliczyć się co najmniej kilkudziesięciu pozycji. Niektóre są małe, kameralne, zaszyte w podziemiach fortu lub leśnej głuszy. Inne wręcz więcej

PR W SAMORZĄDZIE JUŻ WE WRZEŚNIU

PR W SAMORZĄDZIE JUŻ WE WRZEŚNIU

Samorządowa gra o tron - rusza konkurs Kryształy PR-u Zmagania serialowych bohaterów o miejsce na tronie dobiegły końca. Ich role przejął jednak ktoś inny, a rozgrywka toczy się więcej

AIR SHOW W 100 LECIE POWSTAŃ ŚLĄSKICH

AIR SHOW W 100 LECIE POWSTAŃ ŚLĄSKICH

Widowiskowe podniebne akrobacje, rekonstrukcje walk i historyczne dioramy – już 15 czerwca na katowicki Muchowiec powróci FAJERA! W tym roku wydarzenie zostało włączone w oficjalne obchody więcej