Jacek Karpiński – polski Bill Gates

Kategorie: Biznes Silesia24
Utworzone: piątek, 3 lipca 2015 Autor: Mariusz Szczygielski
fot. Topory/wiki
AKAT-1 - pierwszy na świecie komputer analogowy zbudowany na tranzystorac

 

W historii Polski wiele jest przykładów na to, że ludzie lub nawet całe grupy specjalistów z różnych powodów straciły swoją szansę na sławę i splendor. Czasem po prostu zabrakło im perspektywicznego myślenia, czasem wsparcia samego państwa, a czasem szczęścia, jak w przypadku Juliana Ocho­rowicza, który dużo wcześniej niż Aleksander Bell wynalazł telefon, ale nie opatentował swojego pomysłu i dla świata pierwszy był Szkot. Są w tej sferze też historie o wiele bardziej zadziwiające. Jedną z najbardziej tragicznych postaci polskiej wynalazczości był Jacek Karpiński, uważany przez wielu za Billa Gates’a znad Wisły. Jego losy to gotowy scenariusz na niezły film sensacyjny.

Jacek Karpiński - polski naukowiec i wynalazcaPOWSTANIEC I WYNALAZCA

Urodzony w 1927 roku Jacek Karpiński w cza­sie okupacji sfałszował swoje dane i jako 14 la­tek wstąpił do Szarych Szeregów zajmując się małym sabotażem. Był niesamowicie zdolny. Szybko stał się instruktorem dywersji. Brał udział w słynnym zamachu na kata Warszawy Kutche­rę. W powstaniu warszawskim, ranny w kręgo­słup zakończył walkę. Zdążył jednak do tego czasu trzykrotnie zdobyć Krzyż Walecznych.

Po wojnie był prześladowany za swoją AK­-owską przeszłość. Mimo to ukończył studia i rozpoczął pracę w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN. Tam powstała cała seria jego prototypowych urządzeń często wy­przedzających o lata swoje czasy. Między inny­mi skonstruował maszynę AAH przeznaczoną do tworzenia długoterminowej prognozy po­gody. Karpiński wymyślił także AKAT-1, tran­zystorowy analizator równań różniczkowych zwany też komputerem analogowym, który przyniósł mu międzynarodowy rozgłos. Wyna­lazca studiował na Harvardzie i MIT, dostał nawet propozycję pracy w IBM, ale z niej nie skorzystał. W 1962 ponownie zabłysnął swoim talentem konstruując drugi na świecie po Franku Rosen­battcie perceptron czyli maszynę neuronową, która potrafiła analizować obraz i rozpoznawać kształty. Jej sukces spowodował szykanowanie Karpińskiego, który przeniósł się do Instytutu Fizyki Doświadczalnej na Uniwersytecie War­szawskim. W związku ze współpracą Instytutu z CERN, Karpiński wynalazł skaner, a następnie komputer KAR-65 do analizowania danych.

TECHNOLOGIA, KTÓRA NIE ISTNIEJE

Kolejnym dziełem Karpińskiego był komputer K-202. Gdy powstała jego koncepcja wynalaz­ca szukał instytucji, która sfinansuje jego po­wstanie. Wstępnie technologią zainteresowane było wojsko, ale opinia wydana przez ówczesne Zjednoczenie Przemysłu Automatyki i Aparatu­ry Pomiarowej "Mera" była druzgocąca. Pseu­dospecjaliści z partyjnego nadania stwierdzili bowiem, że technologia, którą Karpiński plano­wał zastosować, nie istnieje i nie może istnieć. Gdyby było inaczej, na pewno stosowaliby ją Amerykanie.

Mimo tak ewidentnie bzdurnej opinii prace nad K-202 rozpoczęto. Pieniądze wyłożyły brytyjskie firmy Data-Loop i MB Metals, które początkowo usilnie namawiały Karpińskiego do emigracji i rozpoczęcia produkcji w Wiel­kiej Brytanii. Wynalazca odmówił i zażądał, by komputery produkowane były w Polsce. Pro­totyp powstał w 1971 roku. Wyprodukowano 30 egzemplarzy. Połowa trafiła do Wielkiej Brytanii, a pozostałe do różnych ministerstw, przedsiębiorstw i uczelni. Okazało się jed­nak, że te urządzenie jest za dobre, lepsze od chluby naukowej współpracy państw ko­munistycznych, systemu RIAD. Karpińskiego odsunięto od produkcji, w co zaangażował się ówczesny premier Piotr Jaroszewicz, RIAD przecież nie mógł mieć konkurencji.

Szykanowany i zdesperowany Karpiński prze­niósł się na Mazury. Genialny polski wynalazca zajął się hodowlą świń i drobiu. Raz w tygodniu Jacek Karpiński jechał do Warszawy, by wygło­sić wykład na Politechnice Warszawskiej, a przy okazji sprzedać … jajka. Na początku lat 80- tych Karpiński wyemigrował do Szwajcarii i roz­począł pracę u innego znakomitego polskiego wynalazcy Stefana Kudelskiego, producenta profesjonalnych magnetofonów, używanych przez dziennikarzy oraz amerykańskie służby specjalne. Po 1989 roku Karpiński powrócił do kraju, był doradcą do spraw informatyzacji kilku ministrów. Próbował też swoich sił w biz­nesie, co skończyło się bankructwem. Ostatnie lata przeżył w zapomnieniu. Do kilkuset zło­towej emerytury dorabiał tworząc i projektu­jąc strony internetowe. Zmarł w wieku 83 lat w 2010 roku. Czy miał szanse stać się polskim Billem Gates’em? Trudno powiedzieć. Pewne jest natomiast, że jego talent, technologiczny geniusz został zniszczony przez system, który nie tolerował wybitnych postaci.

Gorące tematy

Czytanie to nie kara, to przyjemność – Nicholas Sparks

Czytanie to nie kara, to przyjemność – Nicholas Sparks

100 milionów sprzedanych egzemplarzy dwudziestu tytułów na całym świecie. Ponad połowa powieści zekranizowanych. Czy te liczby mówią o sukcesie Nicholasa Sparksa? Dla niego więcej

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

Tyraspol zwany „miastem widmem” to stolica jednego z najbardziej tajemniczych „państw” w Europie. Samo określenie „państwo” jest pewnym nadużyciem, ponieważ żaden kraj na świecie więcej

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

Zaufany doradca Donalda Trumpa Jonny Daniels, Maciej Orłoś i kilkunastu czołowych ekspertów od wizerunku, PR-u i marketingu w Polsce. I temat przewodni: Marketing polityczny a polityka wyborów. więcej

OFF-EM O OFF-IE

OFF-EM O OFF-IE

Ten festiwal nie ma się podobać. Ma intrygować, zadawać pytania, pobudzać do dyskusji i pokazywać wszystko to, co stanowi alternatywę dla utartych ścieżek muzycznych, myślowych, mentalnych. więcej

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

Rozmowa z Rafałem Olbińskim, polskim malarzem, grafikiem, twórcą ilustracji i plakatów znanych na całym świecie. więcej