Częściej głosujemy "przeciw" niż "za"

Kategorie: Biznes Silesia24
Utworzone: poniedziałek, 21 września 2015 Autor: Mariusz Szczygielski
fot. Julo/Wiki

 

To znamienne, że w większości wy­borów, w których uczestniczymy, głosujemy "przeciw", a nie "za". Drastycznie ta zasada zafunkcjonowała w ostatnich wyborach prezydenc­kich. Nie tylko bowiem przegrał zdecydowany faworyt, Bronisław Komorowski, którego jeszcze trzy miesiące wcześniej popierało ponad 50% wyborców, ale też outsider Pa­weł Kukiz w tym samym czasie z 5% po­parcia uzyskał fenomenalny wynik 20%. Znawcy tematu stwierdzili, że wybory prezydenckie były jasnym przekazem społecznym. Wyrazem sprzeciwu wobec politycznych elit, formy sprawowania władzy i niekończącej się wojny między największymi partiami. Polacy zażądali nowej jakości, nowych twarzy w polityce. Dlatego byli przede wszystkim "przeciw".

ZMIANA WARTY

Podobnie, jak w całej Polsce, również i w wo­jewództwie śląskim, podczas zeszłorocz­nych wyborów samorządowych również nastąpiła swoista zmiana warty. Odsunięcie od władzy ludzi, którzy pełnili stanowiska prezydentów miast, burmistrzów czy wójtów przez kilka kadencji nie było pojedynczym incydentem. Między innymi po 16 latach stracił fotel prezydenta w Mikołowie Marek Balcer. Podobnie stało się w Sosnowcu, gdzie Kazimierz Górski rządził przez 12 lat, w Rybniku, gdzie Adam Fudali był prezydentem od 1998 roku. Po 14 latach z urzędu odszedł prezydent Siemianowic Jacek Guzy. Także w pobliskich Piekarach Śląskich rządzącego od 2002 roku Stanisława Korfantego zastąpiła Sława Umińska - Duraj. Trudno zatem mówić o przypadku. Wszyscy wymienieni traktowani byli jako faworyci w wyborach, mieli na swoim koncie wiele osiągnięć w pracy samorządowej, w tym te najważniejsze. Za ich rządów miasta i gminy zmieniły się diametralnie, wykonane zostały milionowe inwestycje. To efekt zarówno operatywności władz, jak i wsparcia funduszy unijnych. A jednak zastąpili ich nowi samorządowcy. Przede wszystkim dlatego, że wyborcy po pewnym czasie i pomimo niekwestionowanych sukcesów dotychczasowych władz, chcą zmiany. Przekazują swój kredyt zaufania nowym prezydentom czy burmistrzom wychodząc z założenia, że ich poprzednicy już wykorzy­stali i pokazali wszystkie swoje zalety. Warto więc wpuścić w samorządowy krwioobieg trochę świeżej krwi.

ALE O CO CHODZI?

Wyborcy nie czytają programów wyborczych, nie starają się poznać kandydatów, często nawet nie wiedzą wcześniej, kto kandyduje. Dopiero dostając kartę do głosowania stawiają krzyżyk przy jakimś nazwisku. Szczególnie w wyborach parlamentarnych, które są przed nami, takie za­chowanie jest powszechne. Oczywiście jest to w pewnym sensie porażka orędowników społe­czeństwa świadomego, obywatelskiego. Ale taka jest rzeczywistość. Ludzie nie mają ochoty i czasu, by wgłębiać się w kwestie polityczne, a wybory to polityka. Poza tym samo określenie "polityka" obciążone jest od lat negatywnym odbiorem. Podczas wyborów parla­mentarnych w Polsce największą siłę sprawczą mają media. To one kreują poglądy i sympatie wyborcze. Kształtują opinię publiczną przedstawiając wyborcze wy­darzenia, sondaże, postacie liderów partii w ten lub inny sposób. Większa część wyborców kieruje się zatem emocjami i przeczuciami oddając swój głos na konkretną partię. I wcale nie musi znać kandydatów. Wystarczy przecież, że zagłosuje na kogokolwiek na tej czy innej liście. Większościowa metoda liczenia głosów wyborczych powoduje, że liczy się właśnie lista przede wszystkim. Dlatego tak ważne jest dla kandydatów, by znaleźć się na pierwszym miejscu na liście. Tam trafia najwięcej głosów ludzi, którzy nie mają wybranego, kon­kretnego kandydata, tylko preferencje wyborcze. I tak zapewne będzie także 25 października br. Czy będzie to kolejny raz głosowanie "przeciw", a nie "za", przekonamy się już w wieczór wyborczy. Wszystko jednak wskazuje, że kolejny raz zasada "jestem przeciw" zdecyduje o polskiej scenie po­litycznej.

Gorące tematy

FEST FESTIWAL 2019

FEST FESTIWAL 2019

Ponad 60 koncertów, 535 hektarów parku, który przewyższa swoją powierzchnią nowojorski Central Park, festiwalowe miasteczko i muzyczne gwiazdy z najwyższej półki więcej

TRANSGRESJE

TRANSGRESJE

tournee Moniki Ślósarczyk z niezwykłymi pracami po Śląsku Rowery górskie, Szatnia, Wyprzedaż w Biedronce czy Zumba to tylko niektóre wybrane obrazy Moniki Ślósarczyk, które będzie można więcej

PTASZKOWE LOVE CZYLI WALENTYNKI W 3 STAWACH

PTASZKOWE LOVE CZYLI WALENTYNKI W 3 STAWACH

To będzie największy warsztat stolarski w Polsce. Kilka tysięcy mieszkańców z całego regionu chwyci za wiertarki, młotki i gwoździe by zbudować budki lęgowe dla ptaków. Tak Katowice będą więcej

Z MIŁOŚCI DO BLUESA

Z MIŁOŚCI DO BLUESA

Setny spektakl, ponad trzydziestu twórców na scenie, muzyka na żywo i kultowe piosenki "Dżemu". Pamiętamy ten moment z 2014 roku, kiedy to prawie 4000 biletów więcej

RAFAŁ OLBIŃSKI W OCHOROWICZÓWCE

RAFAŁ OLBIŃSKI W OCHOROWICZÓWCE

W styczniu „Ochorowiczówka” – Muzeum Magicznego Realizmu w Wiśle zachwyci nas wyjątkową  wystawą. Tym razem goszczą w nim prace Rafała Olbińskiego, najbardziej znanego na świecie więcej