CZY WIARA W SIEBIE TO WIARA W ZMIANĘ?

Utworzone: niedziela, 10 stycznia 2016

 

Marek Skała

Rozmowa z couchem i szkoleniowcem specjalizującym się w psychologii zmiany Markiem Skałą

Czy książka "Psychologia zmiany. Rzecz dla wściekniętych" mówi o tym, jak uwierzyć w siebie?

Ludzie różnią się od siebie. Ale są schematy, które niezależnie od różnic działają podobnie w naszym zachowaniu. Te rozmaite schematy możemy nazwać umownie "psychologią zmiany", która rzeczywiście jest formą podbudowy własnej wiary w osiągnięcie określonych celów. Tego też uczę na swoich szkoleniach. Na przykład wizualizowania owego celu, do którego zmierzamy. Dobrze zrobiona wizualizacja jest w pełni sensoryczna, czyli obejmuje wszystkie nasze zmysły. Musimy w naszych myślach, w naszej głowie nasz przyszły cel - zobaczyć, usłyszeć, poczuć ale też dołożyć do tego jakieś odczucia smaku i zapachu. Wtedy będzie to prawie realne, bo tak odbieramy świat w rzeczywistości.

 

Czasem jednak istnieją pewne obawy, nawet przed dobrą zmianą. Skąd się to bierze?

Nasze "dziś" znamy, ale jeśli coś się zmieni, będzie już inaczej. I nie do końca wiadomo, jak będzie po tej zmianie. Tu mamy dwa problemy w jednym. Pierwszy to zupełnie racjonalny lęk, to typowe opory wynikające ze strachu przed nowym i opory przed utratą pewnej wygody, starych przyzwyczajeń. Drugi problem to niejasność, niepewność sytuacji. W tym aspekcie nie chodzi o lęk przed nowym, ale o brak jasności, o niepewność. Mózg ludzki tego nie znosi. Jesteśmy gotowi zrobić wiele, by ten stan zmienić, pytamy, dzwonimy, dowiadujemy się. A bardzo często na typową coachingową ramę informacji (co byś zrobił gdybyś wiedział?) odpowiadamy, że nic innego, że to samo. Ale musimy tej niepewności unikać. Niepokój w sytuacji niejasnej i niepewnej nasz mózg odczuwa podobnie jak ból fizyczny. Te dwa aspekty powodują, że nawet jeśli zmiany obiecują coś nowego, to jednocześnie się ich boimy. To zupełnie zwyczajne, taka jest nasza natura.

 

 Czy warto mówić NIE?

Jeśli ktoś zgadza się z każdą propozycją, może brakować mu czasu na rzeczy i sprawy najważniejsze. Doba ma 24 godziny, więc jeśli robimy coś to oznacza, że nie robimy czegoś innego. Warto więc mówić NIE sprawom nie swoim, nieważnym, nieistotnym dla nas samych.

 

Co jest najtrudniejsze dla ludzi w owym procesie zmiany?

Automotywacja. To podstawowy problem nas wszystkich. Jeśli zdecydujemy się na zmianę, ruszamy, zaczynamy, zapisujemy się, wpłacamy - mamy zapał. Pierwsze sukcesy nasz zapał wzmacniają. A potem efekty nie są już tak mocne, widoczne. I nasza motywacja spada. To tak, jak z odchudzaniem. W pierwszych dniach spadek wagi jest znaczny, są sukcesy. Potem pojawiają się schody, bo dieta wymaga jednak jakichś tam wyrzeczeń, a spadek wagi już nie jest tak spektakularny. Ten moment jest właśnie najtrudniejszy. Każdy powinien przygotować się, zastanowić wcześniej jak będzie się motywował wtedy, kiedy chęć wytrwania w nowej sytuacji wyraźnie się zmniejszy.

 

Dlaczego uważa Pan, że w momencie, gdy chcemy coś zmienić, najlepiej jest się mocno wkurzyć?

Bez mocnej motywacji, bez przekroczenia pewnego progu startowego żadna zmiana nie będzie trwała, nie uda się. Jest taki wzór Beckharda, w którym mamy i wizję celu, i zaplanowanie pierwszego kroku. Jednak mamy w tym wzorze właśnie wściekłość, ten startowy element, który gwarantuje niezbędną emocję w początkowej fazie zmiany. Coś takiego jak na skoczni prędkość na progu. Bez tego coś tam podziałamy, ale szybko zapał się rozpłynie. Jak w typowych zobowiązaniach noworocznych - po kilku tygodniach zazwyczaj wszystko wraca do normy. Pytanie jeszcze jaki rodzaj wściekłości działa. Na siebie, na to, że nie daję rady, na to, że się kompromituję, że nie potrafię się dogadać w jakimś języku, nie potrafię czegoś zrobić. Wściekłość na innych czy na pogodę oczywiście nie ma żadnego sensu. To my mamy się zmienić, a nie sąsiad czy pogoda.

 

 Czy Pan te zmiany czuje także w swoim życiu?

Mój zawód trenera, coacha i mówcy inspiracyjnego zakłada życie w ciągłej zmianie. Miejsc, ludzi, projektów. Ja lubię moje cygańskie życie. Rzeczywiście, jeździmy z taborem tam, gdzie świat biznesu nas potrzebuje. Także moje dodatkowe umiejętności zawodowe - przewodnik górski czy ratownik nurkowy - są zawodami drogi, a więc zmiany. Ale żeby coś zmienić ja sam też muszę się wkurzyć. Na siebie. Że nie potrafię, że nie daję rady. I to jest mój start do zmiany.

 

Co może Pan poradzić, by ktoś uwierzył w możliwość zmiany?

W zasadzie są trzy proste rady. Po pierwsze - używamy w szkoleniach modelu ZGODA, który zakłada, że zmiana jest akceptowana powoli, stopniowo, krok po kroku. Pamiętajmy o tym i dajmy sobie czas na te kroki. Po drugie - można się (lub wesprzeć w tym innych) zmieniać skokowo, prowokatywnie - odcinając sobie pewne możliwości. Jeśli zaglądam co 15 minut na FB i zaczyna mi to doskwierać, mogę prowokacyjnie nie zabrać telefonu na weekend. Pewnie i tak coś tam sprawdzę u kogoś, ale… nie co kwadrans. I trzecia rada - jeśli robimy coś nawykowo (nawet nałogowo) to nie ruszajmy z motyką na słońce. Zmieńmy w tym nawykowym zachowaniu coś drobnego - albo wyeliminujmy jakiś drobiazg, albo dodajmy coś nowego. Przykładowo, jeśli lubimy jeść zbyt dużo - zamieńmy talerze większe na mniejsze. Albo zrezygnujmy z chleba do zupy. Albo wprowadźmy obowiązkowo warzywa jakie i tak lubimy. Albo zamiast ciasteczka na deser - jabłko, gruszkę, śliwkę. Zmieni się struktura nawyku, stare zacznie się rozsypywać. Podsumowując: zmiana nie musi boleć. Zmianie trzeba dać czas. Zmiana zależy od nas samych.

Gorące tematy

Męskie Granie - Katowice

Męskie Granie - Katowice

Męskie Granie w Katowicach, czyli muzyczne legendy i nowe brzmienia Męskie Granie już w sobotę 22 lipca w Katowicach. Będzie to trzeci koncert sponsorowanej przez markę Żywiec trasy. Na więcej

GLIWICE - JAZZ W RUINACH

GLIWICE - JAZZ W RUINACH

Jazz w Ruinach, jeden z najoryginalniejszych festiwali jazzowych, skupiający się na młodych, wschodzących gwiazdach, festiwal interdyscyplinarny, łączący kolejne obszary sztuki, rusza po raz więcej

TAURON NOWA MUZYKA - MNÓSTWO DODATKOWYCH ZDARZEŃ

TAURON NOWA MUZYKA - MNÓSTWO DODATKOWYCH ZDARZEŃ

Jan Jelinek, Andrew Pekler i Lucy zagrają w Parku BoguckimFestiwalowe after party oraz……koncerty towarzyszące EABS i Coals w Fabryce PorcelanyGiełda płytowa oraz zwiedzanie dawnej więcej

TAURON NOWA MUZYKA - JUŻ WSZYSTKO JASNE

TAURON NOWA MUZYKA - JUŻ WSZYSTKO JASNE

LinLine-up festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice oficjalnie został zamknięty. Wiemy już na pewno, że otworzy go w niesamowitej sali NOSPR The Cinematic Orchestra. A później czekają nas 4 dni więcej

NOWI ARTYŚCI NA TAURON NOWA MUZYKA

NOWI ARTYŚCI NA TAURON NOWA MUZYKA

Do grona znanych już nam twórców, którzy wystąpią na  tegorocznym festiwalu Tauron Nowa Muzyka dołączyli kolejni. Są to: Cat Power (solo), !!! (chkchkchk), Kroki, Piernikowski, SOTEI, więcej