Katastrofy górnicze

Kategorie: Biznes Silesia24
Utworzone: wtorek, 26 kwietnia 2016

Kopalnia daje pracę, dobre zarobki, a górnicy budzą podziw. każdy zdaje sobie sprawę jak trudny jest to zawód. Kopalnia potrafi być okrutna. W historii polskiego górnictwa nie raz gruba pokazała, jakim jest groźnym miejscem. A zamiast radości i zadowolenia z pracy powoduje łzy rozpaczy i smutek. Statystyki w beznamiętny sposób przedstawiają skalę zjawisk. Za każdą z liczb kryje się jednak śmierć lub cierpienie. W ciągu dziesięciu lat między 2005, a 2015 rokiem w śląskich kopalniach zginęło 313 osób, 272 zostały ciężko ranne, a w kopalniach zdarzyły się 32264 wypadki. W poprzednich dekadach było jeszcze gorzej.

Przed wojną

Największe katastrofy w polskim górnictwie zdarzyły się w XIX i do połowy XX wieku. W 1881 roku w kopalni "Renard" w Sosnowcu do jednego z korytarzy podziemnych nagle wdarła się kurzawka, która przedostała się do kopalni z Czarnej Przemszy. Śmierć poniosło wtedy ponad dwieście osób, w tym wiele dzieci, które pomagały swoim ojcom przy wydobyciu węgla.  Z kolei w 1923 roku w kopalni "Rozbark" w Bytomiu na poziomie 420 metrów pod ziemią nastąpił potężny wybuch pyłu węglowego. To jedna z najczęstszych przyczyn górniczych katastrof. Wybuch objął wszystkie wyrobiska. 145 osób zginęło na skutek poparzeń i zatrucia, a kolejne 50 zostało poważnie rannych. W 1931 roku w kopalni "Wencalus" w Mikołowie na skutek wyrzutu dwutlenku węgla zginęło 151 górników. Z tych samych przyczyn w 1941 roku w kopalni "Ruben" w Nowej Rudzie śmierć poniosło 180 osób, w tym dwóch brytyjskich pilotów, którzy pracowali w kopalni jako jeńcy wojenni.

Agnieszka

Największe katastrofy górnicze po II wojnie światowej

1954 -  KWK "Barbara-Wyzwolenia" w Chorzowie - 80-120 ofiar

1955 - KWK "Sośnica - Makoszowy" - 42 ofiary

1958 -  KWK "Sośnica - Makoszowy" - 72 ofiary

1974 - KWK "Brzeszcze - Silesia" - 34 ofiary

1979 - KWK "Centrum" Bytom - 34 ofiary

1985 - KWK "Wałbrzych" w Wałbrzychu - 18 ofiar

2006 - KWK "Halemba" Ruda Śląska - 23 ofiary

2009 - KWK "Wujek -Ruch Śląsk" Ruda Śląska - 20 ofiar

 

 

 Błąd, głupota, natura, śmierć

1954 - KWK "Barbara - Wyzwolenie" w Chorzowie

W niedzielę 21 marca 1954 roku pod ziemią pracowało 399 osób. Ogień pojawił się ok. godz. 19.00. Do dziś nie jest znana faktyczna liczba ofiar. Komunistyczna władza tuszowała takie sprawy. Oficjalnie mówiono, że życie straciło 40 górników, później - 80. Wśród zaginionych byli jednak członkowie brygad pracy, którzy nie dostawali numerków schodząc pod ziemię. Liczba ofiar mogła sięgnąć nawet 120 osób. Zabijał przede wszystkim dwutlenek węgla. Dym przedostał się szybko do głównego korytarza. Ludzie giną podczas panicznej ucieczki. Panuje chaos. Kilkanaście osób chce się wydostać przez szyb wentylacyjny, ale kierownictwo kopalni każe zdemontować drabinki.

Prawdopodobną przyczyną pożaru była lampa karbidowa zawieszona na obudowie chodnika. Wtedy przypadki pożarów w kopalniach zdarzały się na porządku dziennym. Do 1969 roku odnotowano ponad sześć tysięcy takich przypadków, ale nie wszystkie były ujawniane i ich liczba może być nawet dwukrotnie wyższa.

1958 - KWK "Makoszowy" w Zabrzu

28 sierpnia 1958 roku na poziomie 300 metrów pod ziemią o godz. 1.00 w nocy podczas cięcia palnikiem acetylenowym zapaliła się drewniana obudowa przekopu. Ogień i dym przedostał się do innych pokładów. W strefie zagrożenia znalazło się 337 górników. Dziewięćdziesiąt osób trafia w obszar szczególnego zadymienia. Nadzorujący akcją na powierzchni każą w tym miejscu czekać na ekipy ratunkowe. Część (45 osób) zostaje ginąc na miejscu, reszta ucieka i po przebiegnięciu 150 metrów przez dym ratuje swoje życie. W katastrofie giną 72 osoby, a 87 doznało ciężkiego zatrucia.

W śledztwie ustalono, że spawacz był osobą z lekkim upośledzeniem umysłowym. Sztygarem był górnik bez takich uprawnień, tamy ucieczkowe były nieszczelne, a część górników nie została przeszkolona nawet w zakresie posługiwania się pochłaniaczem.

1985 - KWK "Wałbrzych" w Wałbrzychu

22 grudnia 1985 roku tuż przed Bożym Narodzeniem, około godz. 15.00 dyspozytor ruchu kopalni zauważył na tablicy informacyjnej centrali metanometrycznej informację o uszkodzeniu czytnika metanu. W tym samym momencie dzwoni do niego z dołu sztygar z informacją o wybuchu metanu na głębokości 671 metrów pod ziemią. Eksplozja wywołała ogromną falę uderzeniową. Temperatura wzrosła do 2600 stopni Celsjusza. Wybuch zabił 18 górników, pozostali uratowali się dzięki nietypowemu ułożeniu wyrobiska o dwóch załamaniach.

Śledztwo wykazało, że przyczyną wybuchu metanu była iskra z pentografu elektrowozu. Rozmiar tragedii dopełniły zaniedbania kierownictwa kopalni z powodu wadliwej wentylacji.

Agnieszka

2006 - KWK "Halemba" w Rudzie Śląskiej

21 listopada 2006 roku o godz. 16.30 miała miejsce najtragiczniejsza katastrofa górnicza w Polsce w XXI wieku. Na głębokości 1030 metrów doszło do wybuchu metanu i eksplozji pyłu węglowego. Do wypadku doszło na ścianie przeznaczonej do likwidacji, gdzie demontowano sprzęt wart 70 mln złotych. Prace odbywały się w miejscu znanym ze szczególnych zagrożeń wybuchem metanu. Żaden z pracujących tam górników nie miał szans na przeżycie. Po zapłonie metanu temperatura wzrosła do 1500 stopni Celsjusza, płonący gaz wyczerpał tlen, a po chwili nastąpiła kolejna eksplozja - wybuch pyłu węglowego. Zginęły 23 osoby.

Mariusz Szczygielski

 

Fot. Agnieszka Wróblewska i Jerzy Koenigshaus

Gorące tematy

Czytanie to nie kara, to przyjemność – Nicholas Sparks

Czytanie to nie kara, to przyjemność – Nicholas Sparks

100 milionów sprzedanych egzemplarzy dwudziestu tytułów na całym świecie. Ponad połowa powieści zekranizowanych. Czy te liczby mówią o sukcesie Nicholasa Sparksa? Dla niego więcej

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

Tyraspol zwany „miastem widmem” to stolica jednego z najbardziej tajemniczych „państw” w Europie. Samo określenie „państwo” jest pewnym nadużyciem, ponieważ żaden kraj na świecie więcej

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

Zaufany doradca Donalda Trumpa Jonny Daniels, Maciej Orłoś i kilkunastu czołowych ekspertów od wizerunku, PR-u i marketingu w Polsce. I temat przewodni: Marketing polityczny a polityka wyborów. więcej

OFF-EM O OFF-IE

OFF-EM O OFF-IE

Ten festiwal nie ma się podobać. Ma intrygować, zadawać pytania, pobudzać do dyskusji i pokazywać wszystko to, co stanowi alternatywę dla utartych ścieżek muzycznych, myślowych, mentalnych. więcej

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

Rozmowa z Rafałem Olbińskim, polskim malarzem, grafikiem, twórcą ilustracji i plakatów znanych na całym świecie. więcej