Sto tysięcy czarnych serc

Utworzone: piątek, 29 kwietnia 2016

Sto tysięcy czarnych serc

Ponad 80% Polaków ma wielki szacunek dla zawodu górnika. Tak wynika z badań CBOS z 2013 roku. Jest to wynik porównywalny ze stosunkiem mieszkańców naszego kraju do profesorów uczelni wyższych. Na tak wysoki prestiż wpływa świadomość wysokiego ryzyka i zagrożeń związanych z zawodem górnika. Kto zatrudnia się na kopalni i jakie kierują nim motywy?

Na Śląsku i Zagłębiu są rodziny, w których od pokoleń mężczyźni są związani z górnictwem. Zawód ten przechodzi niejako z ojca na syna. Ale to już coraz rzadsze zjawisko. Dziś zawód górnika to przede wszystkim relatywnie wysokie zarobki oscylujące średnio w kwotach 6 tysięcy złotych brutto. To także różnego rodzaju świadczenia, jak "13" i "14" pensja. Choć ta ostatnia na jakiś czas ma zniknąć. To także możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę i różne inne przywileje, jak deputaty węglowe. Dziś przeciętny górnik ma 41-39 lat, w 60% posiada wykształcenie średnie lub policealne. Kobiety w tym gronie stanowią 9%. Pracują i żyją ze świadomością problemów dotykających górnictwo. Być może dlatego słynny niegdyś etos pracy górnika powoli zamiera. A przynajmniej nie jest tak widoczny, jak kiedyś.

Gruba i rycerze

Kiedyś górnictwo było wielopokoleniową profesją. Obok siebie pracował ojciec i syn, a kopalnia nazywana była matką. Surową i rodzącą niebezpieczeństwa, ale będącą też żywicielką dla całej rodziny. Górnicy tworzyli solidarną wspólnotę, w której byli za siebie odpowiedzialni. Dawniej nie istniał żaden system ubezpieczeń, ale jeśli zdarzył się wypadek, to załoga, do której należał górnik, który zginął, robiła zrzutkę i utrzymywała jego rodzinę.

Ludzie pracujący pod ziemią przeważnie pochodzili ze wsi, która wyrobiła w nich umiejętność pracy w ciężkich warunkach. Na kopalniach w czasie zaborów właściciele i kadra kierownicza to byli Niemcy i oni w jakiś sposób wpajali pracującym na dole szacunek do porządku i pracy. Kiedy Śląsk znalazł się w polskich granicach kierownictwo kopalni zaczęła tworzyć polska inteligencja pochodząca spoza tych terenów. Te wszystkie elementy miały wpływ na wytworzenie się etosu pracy górnika. A ponieważ zatrudnieni w kopalniach, koksowniach czy hutach stanowili wówczas większość na Śląsku, ich zasady, zwyczaje i kultura zdominowały region. Były to zasady ludzi, którzy wierzyli, że podołają rywalizacji z naturą. Nie bez powodu zasłużonym górnikom wręcza się szable. To znak rycerskości ludzi pracujących na grubie.

Jednak dziś górnictwo to przede wszystkim życiowa szansa i poczucie pewnej stabilizacji na niepewnym rynku pracy, choć i to się powoli kończy. Na pracę w kopalni decydują się ludzie, którzy nigdy z górnictwem nie mieli nic wspólnego. I to już nie jest ta sama, co kiedyś brać górnicza. Coraz mniej jest na kopalniach górniczych rodów i w coraz mniejszym zakresie kultywowane są górnicze zwyczaje.

 Jestem górnikiem. Rozumiem Śląsk

Próbę przypomnienia czym jest śląskość i górniczy etos pracy kilka lat temu podjęła Kopalnia Guido promując jednocześnie w ten sposób turystyczny kompleks górniczy w Zabrzu. Akcja miała na celu podkreślić fakt, że region śląsko - dąbrowski jest wyjątkowy w skali kraju poprzez swoje tradycje i zwyczaje, które były budowane przede wszystkim na górniczym etosie pracy. Przygotowana została kampania z hasłem "Jestem górnikiem - rozumiem Śląsk". W spocie wypowiada te zdanie dziecko, strażak, dwie kobiety. Każda z tych osób jest autentyczna i w jakiś sposób związana z górnictwem. Z bilbordu spoglądała na przechodniów Katarzyna Wróblewska,osoba dozoru pod ziemią jednej ze śląskich kopalni . Kampania wywołała burzę, której echo odbiło się w internecie. Miała swoich gorących zwolenników i oponentów twierdzących, że Śląsk powinien jak najdalej uciekać od skojarzeń z górnictwem, które do dziś powoduje w Polsce stereotypy myślenia o naszym regionie. Jednak trzeba przyznać twórcom kampanii rację. Nie da się uciec od swojej historii, dziedzictwa i lokalnej kultury, która ukształtowała mentalność ludzi mieszkających na Śląsku. To wszystko w pewnym sensie funkcjonuje nadal, niezależnie od tego, czym się w życiu zajmują mieszkający tu ludzie i jak bardzo cały Śląsk zmienia się wizualnie, gospodarczo czy kulturowo. Poza tym wciąż jeszcze bije tu pod ziemią sto tysięcy czarnych serc.  

Mariusz Szczygielski

Gorące tematy

60-LATEK, LECZ NIE SENIOR

60-LATEK, LECZ NIE SENIOR

Pałac Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej świętuje w tym roku jubileusz 60-lecia. Perła architektury projektu Zbigniewa Rzepeckiego jest jednym z najważniejszych miejsc na kulturalnej więcej

STADION ŚLĄSKI PIĄTY NA ŚWIECIE

STADION ŚLĄSKI PIĄTY NA ŚWIECIE

W głosowaniu jury międzynarodowego plebiscytu Stadium of the Year 2017, Stadion Śląski zajął wysokie piąte miejsce, otrzymując o niespełna jeden punkt mniej od zwycięzcy. W środę więcej

KOLEJNY ATAK NA K-2

KOLEJNY ATAK NA K-2

7 MARCA 2018czyli XI Katowicki Przegląd Filmów Górskich Dziś po raz jedenasty w Kinoteatrze Rialto miłośnicy alpinistycznej wspinaczki rozpoczynają wyjątkową wędrówkę po górach, która więcej

SZTUKA Z PIERWIASTKIEM NIELEGALNOŚCI

SZTUKA Z PIERWIASTKIEM NIELEGALNOŚCI

5 MARCA 2018 Murale w KatowicachWypadkowa popkulturowych obserwacji, politycznej propagandy i artystycznej wizji twórcy rzucona na mury betonowej dżungli. Obrazowy komentarz aktualnej więcej

Szansa dla młodych filmowców z Dąbrowy Górniczej

Szansa dla młodych filmowców z Dąbrowy Górniczej

Szansa dla młodych filmowców z Dąbrowy Górniczej „Woda nas kręci” – takie jest hasło przewodnie konkursu filmowego, zorganizowanego dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych w więcej