Ogień

Utworzone: poniedziałek, 3 kwietnia 2017 Autor: DD Źródło: mat. fot.

W oparach dymu tytoniowego i spalonego drewna. W czterech ścianach żywcem skopiowanych z atelier samego Jana Saudka. W czasie teraźniejszym choć cyrylica na opakowaniu pirografu wskazuje, że okres jego świetności przypadał na czas moskiewskich Igrzysk Olimpijskich. W takich okolicznościach pracuje, tworzy lub po prostu wyżywa się na kawałku sklejki Radek. Właściwie to Radosław "Raastie" Gruca. Emerytowany strażak z wybitnie heavy metalowymi ciągotami. Mu­zyka, która towarzyszy mu od lat, przez jego rówieśników określana jest mianem łomotu. Nie dla Radka, który z połączenia muzyki, ognia i kawałka drewna stworzył sposób na życie, ładowanie baterii i szansę na zwiedzenie świata, który nie dla wszystkich jest dostępny.

Zaczęło się dosyć wcześnie. Dziesiąte urodziny i podarunek od ojca. Dziś zapewne prezent tego typu byłby nietrafiony, ponieważ w konkurencji do tabletów i innych "must have" dziesięciolatka, wspomniany wcześniej pirograf wydaje się zde­cydowanie mało atrakcyjny. Pirograf? Co to jest? Już wyjaśniam. Pirograf, to przyrząd służący do wypalania wzorów, obrazów, dosłownie wszyst­kiego w drewnie, skórze, czy w jakimkolwiek innym materiale, na którym ogień może zosta­wić trwały ślad. Brzmi skomplikowanie, a działa całkiem prosto. Technika pirografii jest bardzo stara, tak stara, że ludzie już o niej zapomnieli. Prąd elektryczny przepływając przez drut opo­rowy rozgrzewa go do czerwoności. Czerwień ta za pośrednictwem szarego dymu zostawia czar­ny ślad na białej desce. Tak właśnie kilkadziesiąt lat temu mały Radzio wypróbował teorię w prak­tyce. Praktykować trzeba mieć na czym. Właśnie wtedy i to całkiem dosłownie na pierwszy ogień poszła deska kuchenna mamy. Praca przedsta­wiająca Kajko i Kokosza nie znalazła uznania krytyków w postaci właścicielki deski i innych domowników, co zakończyło się tak zwanym mantem. Niepochlebne recenzje spowodowa­ły chwilowy brak weny i około 20-letni rozbrat z pirografem. Potem była szkoła stolarska, praca w Państwowej Straży Pożarnej, problemy oso­biste, na które jedynym lekarstwem okazały się właśnie te wypalone w desce obrazy.

Historia zatoczyła koło i pirograf wrócił do łask. Kuchenne deski mogą czuć się już bezpiecz­nie. Prace na zamówienie, cieniowanie, kon­turowanie, lakierowanie oparzenia itd. Długie godziny. Bolące oczy. Ilu Was żyje w Polsce? Niewielu. Niszowa sprawa. No bo komu by się chciało ponad cztery dni robić jeden obraz? To zajęcie zdecydowanie dla ludzi z charakterem, upartych i konsekwentnych. A w tym wszyst­kim chodzi o to, żeby być sobą. Nie patrzeć co powiedzą inni, a w małych miejscowościach nie jest o to łatwo. Niewielu ludzi może powie­dzieć, że są w pełni szczęśliwi. Życie z dnia na dzień nie odpowiada każdemu i czasem bywa tak, że jest solą w oku innych.

Jak wygląda teraźniejszość? Życie według schematu, dom, pracownia, wypalanie i od czasu do czasu koncerty. Muzyka wydaje się być kluczową kwestią napędzającą twórczość Radka. Drewno i metal uzupełniają się dając możliwość poznania ludzi uwielbianych przez tłumy. Selfie z Nergalem, znajomy wokalista KATA i cały ten świat ciężkich brzmień i wte­dy Radek znów staje się małym Radziem, jest szczęśliwy, nawet opowiadając o tym w swej pracowni z dala od koncertowych wspo­mnień. Drewniany paszport z wypalonymi pieczątkami otwiera wiele garderobianych i "bekstejdżowych" drzwi niedostępnych dla wszystkich. Opowieść o tym, jak jego praca zo­stała zaprezentowana przed tysiącem ludzi na koncercie Virgin Snatch wprost ze sceny, roz­promienia go, a krótkie nagranie będące za­pisem tego wydarzenia jest dla Radka czymś szczególnym. W telefonie oglądamy fragmen­ty. Z małego "nokiowskiego" głośniczka prze­sterowany tumult tłumu, kiedy wokalista pod­nosi obraz do góry, robi wrażenie.

Cała pirograficzna twórczość opiera się na cią­głym samoudoskonalaniu swej techniki. Ciągły rozwój metod wypalania sprawia, że jest to technika czysta, nie mieszana. Kontury, cienie, wypełnienie - wszystko jest wypalone. Efekty zależą od grubości drutu, natężenia prądu, ro­dzaju materiału, dziesiątków innych czynników oraz oczywiście pewnej ręki, ponieważ nie ma tu miejsca na błąd. Nie ma gumki lub kredki do korekcji. Wypalisz coś źle, to zaczynasz od nowa. O ciągłym progresie w technice Radka świadczy np. fakt przerobienia pirografu z za­stosowaniem zwykłego ściemniacza z lampy, dzięki któremu drut nie rozgrzewa się do czerwoności - jest tylko lekko ciepły i umoż­liwia przypalanie drewna tak delikatne, że niemalże niewidoczne. "Teraz zrobiłbym to inaczej, lepiej".

Te klika godzin spędzonych, przegadanych i przefotografowanych w niewielkiej pra­cowni na poddaszu, uczą że nie trzeba wiel­kich pieniędzy, wykształcenia artystycznego a wystarczy talent, by móc stworzyć coś na­prawdę niepowtarzalnego dającego wiele radości innym.

Zapraszamy do odwiedzenia galerii artysty: https://www.facebook.com/radek.gruca



Tekst i fotografie: DANIEL DMITRIEW
www.danieldmitriew.com

Gorące tematy

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

TYRASPOL - MIASTO WIDMO

Tyraspol zwany „miastem widmem” to stolica jednego z najbardziej tajemniczych „państw” w Europie. Samo określenie „państwo” jest pewnym nadużyciem, ponieważ żaden kraj na świecie więcej

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

CO MA WSPÓLNEGO DORADCA TRUMPA, MACIEJ ORŁOŚ I PREZYDENT MIASTA?

Zaufany doradca Donalda Trumpa Jonny Daniels, Maciej Orłoś i kilkunastu czołowych ekspertów od wizerunku, PR-u i marketingu w Polsce. I temat przewodni: Marketing polityczny a polityka wyborów. więcej

OFF-EM O OFF-IE

OFF-EM O OFF-IE

Ten festiwal nie ma się podobać. Ma intrygować, zadawać pytania, pobudzać do dyskusji i pokazywać wszystko to, co stanowi alternatywę dla utartych ścieżek muzycznych, myślowych, mentalnych. więcej

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

JEŚLI UDAŁO MI SIĘ TAM, UDA MI SIĘ WSZĘDZIE

Rozmowa z Rafałem Olbińskim, polskim malarzem, grafikiem, twórcą ilustracji i plakatów znanych na całym świecie. więcej

Męskie Granie - Katowice

Męskie Granie - Katowice

Męskie Granie w Katowicach, czyli muzyczne legendy i nowe brzmienia Męskie Granie już w sobotę 22 lipca w Katowicach. Będzie to trzeci koncert sponsorowanej przez markę Żywiec trasy. Na więcej