WIĘCEJ NIŻ MUZYKA

Utworzone: wtorek, 23 października 2018

60-cio osobowa orkiestra, nieoczywiste zestawienie artystów, zupełnie nowy projekt i on - Radzimir Dębski, niezwykle intrygujący i zdolny kompozytor, który już w przeszłości udowodnił, że muzyczne eksperymenty to jego specjalność. Dwudniowy festiwal Jimek+ zorganizowany w Arenie Gliwice tylko to potwierdził i pokazał, że muzyka nie zna granic.

 

To była muzyczna mieszanka artystów, gatunków, stylów i energii, która pod batutą Jimka zmieniła się w prawdziwą ucztę dla uszu. Tak w jednym zdaniu można opisać to, czego mogli doświadczyć widzowie zgromadzeni na festiwalu. To nie łatwe zadanie zebrać w jednym miejscu muzyków, reprezentujących zupełnie różne muzyczne świat i sprawić, aby funkcjonowali jako jeden, zdrowy organizm. Radzimirowi Dębskiemu udała się ta sztuka, a wypadkową tej próby stał się projekt, który w przyszłych latach powinien być kontynuowany z jeszcze większym rozmachem.

jimek

Pierwszy dzień Jimek+ to połączenie różnorodności z całego świata, które niosło za sobą oryginalne brzmienia i niekonwencjonalne podejście do muzyki. Publiczność zgromadzona w Arenie Gliwice mogła usłyszeć m.in. elektryzujące dźwięki tworzone przez zespół Bokante, który składa się z ośmiu niesamowitych muzyków z czterech różnych kontynentów. Na scenie pojawił się również zespół The KutiMangoes, złożony z sześciu uzdolnionych muzyków z Danii. Artyści swoje korzenie łączą z muzyką z zachodniej Afryki i tą nietuzinkową mieszaniną częstują słuchaczy z całego świata. Wieczorna część festiwalu należała jednak do artystów reprezentujących śląski rap. Na scenie najpierw pojawił się Kaliber 44, a następnie Miuosh, z którym Jimek wykonał materiał z bezprecedensowych koncertów zagranych wspólnie z NOSPR.

jimek

Drugi dzień to potężna dawka muzycznych emocji zarówno polskich jak i zagranicznych. Na scenie najpierw pojawił się Radzimir Dębski wraz ze swoją niesamowitą orkiestrą JIMEK SYMPHONIXX. Tego dnia w Arenie Gliwice zagrał również fenomenalny zespół Rumba de Bodas, który zachwyca słuchaczy na całym świecie. Muzycy zaczynali jako luźny kolektyw na ulicach Bolonii, a dziś są międzynarodowym zjawiskiem, występującym na festiwalach wszystkich muzycznych gatunków. Od jazzowych Montreaux i Edynburga, przez każde muzycznie znaczące miejsce od Szwecji po Sycylię. Zniewalająca muzyka z soulowo brzmiącą sekcją dętą, rytmami przechodzącymi od funku do ska i całością na niezmiennie latynoskim tle.

jimek

Tego dnia krajowe podwórko reprezentowali The Dumplings, którzy zagrali utwory z nowego albumu "Raj" oraz Krzysztof Zalewski, którego po sukcesie Męskiego Grania nie trzeba przecież nikomu przedstawiać. Zwieńczeniem festiwalu był występ amerykańskiego rapera Pharoahe Moncha. Występ Monch i orkiestry Jimek+ pokazał najczystszą formę muzycznego szaleństwa, które zrodziło się tego wieczoru na Śląsku i udowodnił, że festiwal Radzimira Dębskiego to coś więcej niż muzyka.

Gorące tematy

Sezon festiwali otwarty!

Sezon festiwali otwarty!

Wszystko wskazuje na to, że otwarcie tegorocznego sezonu polskich festiwali będzie naprawdę mocne! Jeżeli jeszcze nie macie planów na weekend...to już chyba po problemie. Fani muzyki więcej

Snowfest - znamy już pełen line up!

Snowfest - znamy już pełen line up!

Już niedługo SnowFest Festival powered by Tauron po raz 7. udowodni, że impreza do rana pod gołym niebem to nie tylko domena ciepłych, letnich miesięcy. Najgorętsze wydarzenie trwającego więcej

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Snowfest - drugie ogłoszenie!

Siódma edycja festiwalu SnowFest - najgorętszego wydarzenia w samym środku zimy - odbędzie się 28 i 29 lutego w Szczyrku. Po raz kolejny na terenie amfiteatru pojawi się liczna grupa więcej

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

MIASTA MAJĄ DOBRY PR

Jak polskie miasto stało się rozpoznawalne na całym świecie, jak wciągnąć w marketing miejsc influencerów, jak wykorzystać storytelling w samorządach, jakie akcje społeczne prowadzić, aby więcej

Nowa muzyka

Nowa muzyka

Na mapie polskich festiwali można spokojnie doliczyć się co najmniej kilkudziesięciu pozycji. Niektóre są małe, kameralne, zaszyte w podziemiach fortu lub leśnej głuszy. Inne wręcz więcej